poniedziałek, 28 października 2013

28.10.2013 - nie żyje Tadeusz Mazowiecki


Nie żyje Tadeusz Mazowiecki.

Na zawsze wpisał się do historii Polski i zmienił historię Europy. Był pierwszy premierem III RP, kawalerem Orderu Orła Białego, założycielem i wieloletnim przywódcą najpierw Unii Demokratycznej, a później Unii Wolności. Ostatnio doradzał prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu. Miał 86 lat.
- Wierzę w dobrą Polskę, wierzę w siłę tej dobrej Polski, bo tyle nam się udało. Po prostu niech ręka boska broni, nie wolno tego zmarnować. Nie wolno tego zmarnować - mówił Tadeusz Mazowiecki podczas uroczystości z okazji jego 85. urodzin w Pałacu Prezydenckim.

"Odszedł od nas człowiek, który w decydujących dla Polski chwilach miał odwagę być mądry" - zareagował na wieść o śmierci pierwszego premiera III RP prezydent Bronisław Komorowski. "W imieniu Stanów Zjednoczonych wyrażam głębokie współczucie Polsce z okazji śmierci Tadeusza Mazowieckiego" - napisał na Twitterze ambasador USA w Polsce Stephen Mull. Tadeusz Mazowiecki zmarł w poniedziałek rano w Warszawie, kilka minut po godzinie 6.

- Nauczyłem się od niego myślenia o polityce jako wyzwaniu moralnym. Jednocześnie uczył, że polityka nie jest moralistyką, choć powinna być moralna - powiedział Jan Lityński.

A marszałek Sejmu Ewa Kopacz wspominała: - Odszedł wielki człowiek. My, politycy, możemy tylko w jeden sposób wyrazić szacunek i uczcić pamięć o nim - żyjąc i postępując zgodnie z zasadami, którym pan premier Mazowiecki był wierny do końca. To jest swoisty testament, który nam, politykom tej kadencji i następnym, pozostawił. Trudno spotkać takiego człowieka, który jednocześnie łączy ze sobą kruchość i wielką siłę wewnętrzną.


Demokracja dla wszystkich

- Oczywiście nie chodziło tu o niczyją bezkarność. Zniekształcanie tego, co powiedziałem 24 sierpnia, kiedy Sejm powierzył mi funkcję premiera - że "przeszłość odkreślamy grubą linią" - uczyniło wielkie szkody. Ci, którzy te słowa zniekształcali, pomijają fakt, że ich postawa utrudniła wielu ludziom drogę od PRL do III RP - tłumaczył w 2006 r. w rozmowie z Jarosławem Kurskim znaczenie słów o "grubej kresce".

I dalej: - Idea totalnej dekomunizacji napędzała nostalgię za PRL, powodowała odruchy obronne, skłaniała do głosowania na SLD, bo tam ci ludzie czuli ochronę. To polaryzowało Polskę. Uważałem, że perspektywę życia w demokracji trzeba było zaoferować wszystkim. Także ponad dwu milionom tych, którzy należeli do PZPR. To było nakazem demokratycznego myślenia i warunkiem pokojowego przeprowadzenia niezwykle trudnej transformacji, jaka nas czekała. Oczywiście to nigdy nie oznaczało, że jestem przeciwny rozrachunkowi historycznemu i pociągnięciu do odpowiedzialności ludzi winnych zbrodni.

"Jednym zdaniem potrafił przełamać dystans"

- To jest bardzo smutny dzień - powiedział w TVN 24 minister administracji i cyfryzacji Michał Boni. - Tadeusz Mazowiecki był człowiekiem, który miał niezwykłą siłę charakteru i mądrość, która pozwalała mu rozumieć inne zdanie i przeciwników, łagodnie, ale stanowczo protestować, nie zgadzać się i realizować swoje.

- Tadeusz Mazowiecki zawsze potrafił jednym zdaniem przełamać dystans i otworzyć rozmówcę na to, żeby rozmawiał - dodał Boni. - Uczył nas takiej pokory w polityce. Nigdy nie był zgorzkniały.

- Człowiek wielki, wielki, wielki i tylko ze smutkiem możemy przyjąć informację o jego śmierci. Tadeuszu, dziękujemy - mówił Boni.

"Znakomity premier na te czasy"

- Był premierem znakomitym na te czasy - o ogromnej odwadze, ale i ogromnej rozwadze, ogromnej uczciwości - wspominała w TVN 24 rzeczniczka rządu Mazowieckiego Małgorzata Niezabitowska.

- To był jeden z najważniejszych ludzi w moim życiu. Widzę jego odejście jako ogromną stratę dla Polski, ale także w kategoriach osobistych - jako wielką ranę - wspominał z kolei Aleksander Hall, minister w jego rządzie. - Umiał słuchać swoich współpracowników. Ale zasadniczo był człowiekiem, który miał jasną koncepcję.

Podobnie o Mazowieckim mówi Waldemar Kuczyński, który w jego rządzie pełnił funkcję ministra przekształceń własnościowych: - To bardzo smutna wiadomość. Zmarł człowiek, który był najważniejszą osobą w moim życiu publicznym. Razem z nim umarła też jakaś cząstka mnie.

Władysław Bartoszewski przyznał, że ostatnio Mazowiecki nie czuł się dobrze. - Jego okres premierostwa trwał krótko, zbyt krótko, ale miał znaczenie zasadnicze - mówił. I powiedział, że Mazowiecki należy do ludzi, którzy będą wspominani przez wiele następnych pokoleń.

- Zawsze śmierć takiej osoby niezwykłej jest wstrząsem. Odchodzi jeden z ojców naszej nowej ojczyzny, człowiek o niesłychanej równowadze wewnętrznej, dobroci, otwarty, skory do rozmów, po prostu dobry. To był wielki traf i wielkie szczęście, że był naszym premierem. Był ludzki, niezwykle piękny człowiek, wzorzec takiego współczesnego człowieka wierzącego - wspominał z kolei w TVN 24 Kazimierz Kutz. - Był autentycznym, czystym państwowcem.

Prawo Polski do nadziei i wolności

Tadeusz Mazowiecki urodził się w 1927 r. w Płocku w rodzinie znanego w mieście lekarza. W pierwszej połowie lat 50. działał w stowarzyszeniu PAX, był jednym z założycieli Klubu Inteligencji Katolickiej, należał też do założycieli miesięcznika "Więź", a następnie jego wieloletnim redaktorem naczelnym.

W 1976 r. udzielił także wywiadu dziennikowi "Frankfurter Allgemeine Zeitung", w którym wezwał polskie władze do demokratyzacji, bronił więzionych i opowiedział się za niezależnością związków zawodowych. Rok później, podczas współorganizowanej konferencji o prawach człowieka wygłosił przemówienie o prawie Polski do nadziei i wolności.

Wydarzenie, które ruszyło z posad bryłę świata

Jako inicjator apelu 64 intelektualistów solidaryzujących się ze strajkującymi robotnikami Wybrzeża udał się w sierpniu 1980 r. do Stoczni Gdańskiej, gdzie został przewodniczącym komisji ekspertów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego. - Rocznica tego wydarzenia, które ruszyło z posad bryłę świata, bryłę Europy, powinno być świętem wszystkich, świętem wspólnym - powiedział Mazowiecki w 20. rocznicę Sierpnia.

Pełnił funkcję redaktora naczelnego "Tygodnika Solidarność"; po ogłoszeniu stanu wojennego został internowany; po zwolnieniu w grudniu 1982 r. współpracował z przewodniczącym "S" Lechem Wałęsą. Był doradcą KKW związku, członkiem Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie (od grudnia 1988 r.). Uczestniczył w obradach Okrągłego Stołu, m.in. współprzewodniczył zespołowi ds. pluralizmu związkowego.

Żeby świat o nas nie zapomniał...

W wystąpieniu przed Sejmem kontraktowym 24 sierpnia 1989 r. mówił: - Rząd, który utworzę, nie ponosi odpowiedzialności za hipotekę, którą dziedziczy. Ma ona jednak wpływ na okoliczności, w których przychodzi nam działać. Przeszłość odkreślamy grubą linią. Odpowiadać będziemy jedynie za to, co uczyniliśmy, by wydobyć Polskę z obecnego stanu załamania.

Od października 2010 r. Tadeusz Mazowiecki pełnił funkcję doradcy prezydenta RP Bronisława Komorowskiego.

- Nie umiemy się różnić pięknie, jak tego chciał Norwid - komentował niedawno w wywiadzie udzielonym stacji TVN. - Jeżeli będziemy się obrzucać błotem, nie miejmy pretensji do świata, że zapomni o Sierpniu, a będzie pamiętał tylko o upadku muru berlińskiego.

Cały tekst:

ZOBACZ TAKŻE

Przestać strzelać to za mało. Tadeusz Mazowiecki o wojnie w b. Jugosławii [1995 r.]

Dlaczego nie skreśliłem zdania o "grubej linii"? [TEKST TADEUSZA MAZOWIECKIEGO]

Karierowicze do ZOO, narzekanie jest zakazane... Dekalog Tadeusza Mazowieckiego

Lech Wałęsa o Mazowieckim: Najlepszy premier, jaki mógł nam się zdarzyć


WIĘCEJ



Źródło: Gazeta Wyborcza z dnia 28.10.2013 r.